Kozubnik

Zespół Domów Wypoczynkowo Szkoleniowych HPR Porąbka-Kozubnik – był ośrodkiem nieistniejącego Hutniczego Przedsiębiorstwa Remontowego w Katowicach, które zatrudniało 18 tysięcy pracowników. Znajdował się on w Porąbce w Beskidzie Małym na obszarze o powierzchni 7,5 ha. Był on ośrodkiem samowystarczalnym, posiadał własne ujęcie wody, oczyszczalnie ścieków i awaryjny system zasilania, zasilany dwoma czołgowymi silnikami o mocy 400 kW. Ośrodek zatrudniał stały personel medyczny: lekarza internistę, lekarza stomatologa, specjalistę ds. rehabilitacji, pielęgniarki, zapewniając w ten sposób pełną ochronę medyczna. Do dyspozycji była także karetka pogotowia.

Budowę ośrodka rozpoczęto w 1968 od wyrównania gruntu. W ciągu dwóch lat powstała większość obiektów Zespołu Domów. Odwiedzany był głównie przez pracowników Hutniczego Przedsiębiorstwa Remontowego, jak i pracowników innych przedsiębiorstw, które współpracowały z HPR, mianowicie Huty im. Lenina w Krakowie, Huty Stalowa Wola czy huty „Kościuszko” w Chorzowie. Jednak przyznać trzeba, że gośćmi luksusowych apartamentów byli raczej partyjni dygnitarze niż zwykli hutnicy. Bywał tam również syn Leonida Breżniewa. Jako, że ośrodek posiadał obszerne sale konferencyjne to organizowane były tutaj także obrady komisji RWPG do spraw hutnictwa. W roku 1987 odwiedzony był przez 31 387 osób na okres dłuższy niż 24 godziny. W ośrodku gościli także goście z krajów „kapitalistycznych”.

Czasy jego świetności skończyły się wraz z upadkiem PRL-u. Spółka, należąca do dwóch braci przybyłych z USA do Polski, która kupiła ośrodek szybko popadła w ogromne długi. W 1996 roku sąd ogłosił upadłość firmy. Turyści przestali odwiedzać ośrodek z powodu zaprzestania dotowania wczasów pracowniczych, a także z braku wkładu nowego właściciela w remonty ośrodka. Dzisiaj, niegdyś potężny, o wysokim standardzie kurort jest obrazem nędzy i rozpaczy. Wszystkie wartościowe przedmioty i urządzenia zostały rozszabrowane przez złodziei. Pojawiały się szanse na uratowanie ośrodka lecz żadna z nich nie dobiegła do końca. Dzisiaj ośrodek jest wykorzystywany przez paintballowców i ludzi szukających mocnych wrażeń zwiedzając ruiny ośrodka.

Źródło

Plener z 09.10.2010 z udziałem: Myszograf, Frustra