Fukushima exclusion zone

Wpis w nieco innej formie, więcej tekstu, inna forma wrzucenia zdjęć.

Jak widzieliście na stronie/ fb /instagramie * (niepotrzebne skreślić) wraz z moją Natalią byliśmy na tripie w Japonii. Do tripu szykowaliśmy się około pół roku ale o tym w innym wpisie. Tutaj tylko początek, wszystko zaczęło się o Fukushimy. Zobaczyliśmy zdjęcia 2, 3 lata po katastrofie, od razu zdecydowaliśmy się kiedyś jechać. Kiedyś nadeszło w marcu 2018. W Fukushimie spędziliśmy 4 dni. W kwestii wyjaśnienia Fukushima jest japońskim województwem, na które składa się kilka miast. Zdjęcia wrzucone na stronę będą z miast najbardziej dotkniętych katastrofą.
O samym wyjeździe i przygotowaniu do wyjazdu mam nadzieję powstaną osobne wpisy.Wszystko zaczęło się od supermarketu, całym w pajęczynach… A, że oboje z Natalią uwielbiamy rozkład na urbexie, supermarket został ulokowany w top miejsc, które chcemy odwiedzić. Możliwość pobytu we wszystkich trzech strefach – zielona, żółta, czerwona były doświadczeniem niesamowitym. Puste miasta, znikoma ilość mieszkańców, pracownicy prowadzący prace z usuwaniem skutków tragedii. Miasto, gdzie można zamieszkać a ja stoję na środku skrzyżowania z aparatem, nie przejeżdża żadne auto, tylko światła co jakiś czas się zmieniają.